Skocz do zawartości

Ninho

Użytkownik forum
  • Zawartość

    1
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

1 Neutralna

O Ninho

  • Tytuł
    Nowicjusz

Ostatnie wizyty

111 wyświetleń profilu
  1. Laptopa Lenovo y50-70 kupiłem we wrześniu ubiegłego roku i po kilku miesiącach pojawił się problem z matrycą - zaczęła migać przy użytkowaniu. Oddałem sprzęt na gwarancję, jednak serwis odesłał go nie stwierdzając wady. Ta wciąż występowała, gdy tylko zacząłem użytkować laptopa. Komputer ponownie trafił na gwarancję i ponownie wrócił z identyczną notką - wady nie stwierdzono. Wówczas udałem się do rzecznika praw konsumenta we Wrocławiu, gdzie jedna z pracujących pań poradziła mi sporządzić reklamację z tytułu rękojmi za wady i dołączyć do niej nagranie migającej matrycy, jako że mogła to być wada ukryta (złośliwa), a w serwisie trafiali na momenty sprawnego działania laptopa. W rękojmi domagałem się zwrotu całej kwoty laptopa, tj. 3499 złotych. Tak też uczyniłem, co spotkało się z odmową ze strony MediaMarktu (niestwierdzenie wady!) i przesłaniem sprzętu do ekspertyzy do serwisu Lenovo. Po długim oczekiwaniu otrzymałem wiadomość zwrotną - Lenovo odrzuca moją reklamację, jako dla nich nieopłacalną - powoływali się na art. 560 kodeksu cywilnego (do sprawdzenia w sieci) Dali mi cztery dni na decyzję, oczywiście zgodziłem się licząc, że naprawa (wymiana płyty głównej) faktycznie nastąpi "niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego". Uściślijmy teraz daty - 4 stycznia to moment mojej zgody na naprawę płyty głównej. Lenovo odesłało naprawionego laptopa do Media Marktu 25 stycznia, 26 stycznia był w serwisie. Reklamacja rozpoczęła się natomiast 25 listopada, w dodatku kierownik ds. obsługi klienta nie potrafił odpisywać na moje maile w normalnym trybie, za co otrzymałem oficjalne przeprosiny od jego zwierzchnika, zaś pan kierownik otrzymał upomnienie. I cała sprawa by się zakończyła, bo odechciało mi się walczyć - za zwłokę zaproponowano mi gratis o wartości 250 złotych, a skoro wymienili płytę główną, to jest szansa, że wszystko będzie już w porządku, prawda? Niestety, wieczorem, dzień przed odbiorem laptopa, otrzymałem maila, że wprawdzie sprzęt przybył, ale Lenovo nie wymieniło płyty głównej. Serwis zamiast tego zaktualizował BIOS! Zasięgnąłem więc ponownie opinii rzecznika, który pomógł mi napisać pismo odmawiające takiego rozwiązania reklamacji. Bo oddałem go z rękojmi za wady, więc tak naprawdę Lenovo mnie nie interesuje - wszystko ustalam ze sklepem. A że nikt nie poinformował mnie o zmianie sposobu naprawy, została ona wykonana bez mojej wiedzy i zgody. Na tej podstawie w czwartek złożyłem pismo wzywające Media Markt do ustalonej naprawy - wymiany płyty głównej - w przeciągu 14 dni. Jeśli nie zgodzą się, albo nie wyrobią - wraz z RPK wchodzimy na drogę prawną. Trzymajcie kciuki ;)

×